INFORMACJE PRASOWE 2019
fotos3

Nowy, 25. już Bond, czyli „Nie czas umierać” w kinach pojawi się 3 kwietnia 2020 roku. Jako Bond wystąpi oczywiście Daniel Craig. Reżyserem filmu jest Cary Joji Fukunaga („Detektyw”). W sieci jest już dostępny pierwszy zwiastun filmu – z polskimi napisami. To moment, na który niecierpliwie czekali fani serii.

– Oczekiwanie na nowego Bonda to uczucie, które łączy kolejne pokolenia miłośników kina – mówi Kamil Śmiałkowski, autor książki „Bond. Leksykon”. – Tak jak my dziś czekamy na Bonda numer 25, tak już ponad pół wieku temu widzowie czekali na kolejne części z Seanem Connerym. Daniel Craig w „Nie czas umierać” wciela się w agenta 007 po raz piąty i z pewnością ostatni. Jego czternastoletnia wachta w tajnej służbie Jej Królewskiej Mości to czas odświeżenia serii i kilku zaskakujących zwrotów w jej tworzeniu: w fabułach, postaciach, ekipie. I chyba tego właśnie oczekujemy również po nowym filmie – aby nas zaskoczył. Ale powinien nas zaskoczyć, czerpiąc przy tym pełnymi garściami z wielkiego dziedzictwa Bonda. Dużo nawiązań do tradycji i jednocześnie dużo świeżości to misja niemal niemożliwa, ale w końcu od czego jest agent 007? Musi sobie radzić z podobnymi wyzwaniami. Tak czy inaczej, Bond ma się świetnie i z pewnością „nie czas umierać”.

Ralph Fiennes, Naomie Harris, Rory Kinnear, Léa Seydoux, Ben Whishaw i Jeffrey Wright, wzmocnieni przez Anę de Armas, Daliego Benssalah, Davida Dencika, Lashanę Lynch, Billy’ego Magnussena oraz nagrodzonego Oscarem Ramiego Maleka, to obsada godna 25. odsłony Bonda, a zarazem ostatniego występu Daniela Craiga w tej roli.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

James Bond opuszcza czynną służbę i cieszy się spokojnym życiem na Jamajce. Tymczasem jednak jego stary przyjaciel Felix Leiter z CIA zwraca się do niego o pomoc. Misja uratowania porwanego naukowca okazuje się o wiele bardziej zdradliwa, niż mogłoby się wydawać i naprowadza agenta 007 na ślad tajemniczego złoczyńcy, dysponującego nową, niezwykle niebezpieczną technologią.

„Nie czas umierać” w kinach od 3 kwietnia!

B.B.PR dla Forum Film

fotos3

„Parada słoni, jak na dłoni” – śpiewał swego czasu zespół Maanam. Świat filmu także fascynuje się słoniami, i to od bardzo dawna. Dotyczy to zresztą nie tylko kina familijnego, choć to w filmach dla dzieci słoniom powierza się często główne role. Najnowsza produkcja, która zadebiutuje na naszych ekranach już 6 grudnia, to „Ratujmy Florę” – pełna przygód opowieść o przyjaźni słonicy Flory i dziewczynki o imieniu Dawn.

I tak Flora wpisuje się w długą paradę słoni w kinie familijnym. Pierwszy był „Kala Nag” (1937), ekranizacja fragmentu „Księgi dżungli” Rudyarda Kiplinga. Film opowiadał o hinduskim chłopcu, Toomaiu, który chronił przed przemocą słonia, będącego w jego rodzinie od czterech pokoleń. Niedługo później, bo w 1941, dzieci poznały animowanego słonika „Dumbo”. Słoniątko, o nienaturalnie wielkich uszach, dzięki pomocy i przyjaźni myszy Timothy’ego, przezwyciężało wszelkie przeszkody i udowadniało swą wyjątkowość. Kolejny popularny słoń pojawił się w 1962 roku, a był to „Jumbo”, partnerujący komikowi Jimmy’emu Durante.

„Słonia Marudę” (1969) stworzyła ekipa „Elzy z afrykańskiego buszu”. W paradokumentalnym stylu opowiedziała o parze Anglików, którzy w Kenii spotykają trójkę niesfornych, młodych słoni. Najbardziej przyjazne stosunki bohaterowie nawiązali z najmłodszym, uroczym Marudą. W 1971 powstał serial „Toomai – druh słoni”, czyli nowa wersja „Kala Naga”. Jego akcja toczyła się w sanktuarium słoni na Sri Lance. Powrót do animacji nastąpił wraz z brytyjskim serialem „Słonica Nellie” (1989-1991), w którym różowa słonica uciekała z cyrku, by wrócić do domu.

I wreszcie, zanim na horyzoncie pojawiła się Flora, powstał nawiązujący do klasyki „Dumbo” (2018), w reż. Tima Burtona. Oto w małym, amerykańskim cyrku rodzi się słoniątko o gigantycznych uszach, za sprawą których mały Dumbo potrafi unieść się w powietrze. Kiedy o pierwszym na świecie latającym słoniu robi się głośno, pewien milioner postanawia kupić cyrk… No a teraz mamy Florę!

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Flora jest słoniem cyrkowym, który nie może już wykonywać swoich sztuczek. Bezwzględny zarząd cyrku postanawia pozbyć się zwierzęcia. 14-letnia córka kierownika cyrku, Dawn, wykrada Florę i razem wyruszają w drogę do rezerwatu słoni. Od bezpiecznego azylu dzielą ich setki kilometrów lasów i rwąca rzeka. Czyha na nich dwójka łowców słoni i towarzyszy im nieustanny strach przed porażką. Film odpowiada na pytanie, do czego jesteśmy zdolni w imię prawdziwej przyjaźni.

„Ratujmy Florę” w kinach pojawią się już 6 grudnia!

B.B.PR dla Forum Film

fotos2

„Ratujmy Florę” (w kinach od 6 grudnia) to film familijny, którego bohaterowie urzekną i starszych, i młodszych. Tytułową Florą jest słonica, której czas w cyrku dobiega końca. Na szczęście Flora może liczyć na swą najbliższą przyjaciółkę, nastoletnią córkę dyrektora cyrku Dawn (Jenna Ortega). Ich wspólna podróż to dowód na to, jak silne więzi łączą często ludzi i zwierzęta.

„Ratujmy Florę” to propozycja dla całej rodziny, dlatego film wyświetlany będzie w polskiej wersji językowej, w której udział wzięli m.in. Przemysław Bluszcz i Ewa Wencel. Autorem tłumaczenia i dialogów jest Bartek Fukiet. Za reżyserię odpowiadała Elżbieta Mikuś, a opracowanie i udźwiękowienie polskiej wersji językowej jest dziełem studia Master Film.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Flora jest słoniem cyrkowym, który nie może już wykonywać swoich sztuczek. Bezwzględny zarząd cyrku postanawia pozbyć się zwierzęcia. 14-letnia córka kierownika cyrku, Dawn, wykrada Florę i razem wyruszają w drogę do rezerwatu słoni. Od bezpiecznego azylu dzielą ich setki kilometrów lasów i rwąca rzeka. Czyha na nich dwójka łowców słoni i towarzyszy im nieustanny strach przed porażką. Film odpowiada na pytanie, do czego jesteśmy zdolni w imię prawdziwej przyjaźni.

„Ratujmy Florę” w kinach pojawią się już 6 grudnia!

B.B.PR dla Forum Film

fotos1

Wzruszające opowieści o przyjaźni ludzi i zwierząt są zawsze oczekiwane i życzliwie przyjmowane zarówno przez młodych widzów, jak i ich rodziców. Szczególną sympatią kinowej publiczności cieszą się słonie, dlatego „Ratujmy Florę” (w kinach od 6 grudnia) to z pewnością udany mikołajkowy prezent dla całej rodziny. Historia słonicy w podeszłym wieku, tytułowej Flory, i jej przyjaciółki, nastoletniej Dawn (Jenna Ortega) chwyci za serce i starszych, i młodszych, a pełna niebezpieczeństw podróż Flory i Dawn zmieni życie wielu filmowych bohaterów, którzy odkryją najlepszą część samych siebie.

W filmie wystąpili także m.in. pochodzący ze znanej filmowej rodziny David Arquette („Krzyk”, serial „Przyjaciele”) jako ojciec Dawn i kierownik cyrku oraz komik Tom Arnold („Roseanne”) w roli czarnego charakteru – łowcy słoni. Florę zaś zagrał słoń o imieniu Tai, na co dzień znajdujący się pod opieką organizacji Have Trunk Will Travel, której zadaniem jest dbanie o dobro słoni. Utworzona i finansowana z prywatnych funduszy Have Trunk Will Travel organizuje m.in. pokazy z udziałem słoni; uczy także, jak należy je traktować, by między człowiekiem a słoniem wytworzyła się silna uczuciowa więź.

Film wyświetlany będzie w polskiej wersji językowej.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Flora jest słoniem cyrkowym, który nie może już wykonywać swoich sztuczek. Bezwzględny zarząd cyrku postanawia pozbyć się zwierzęcia. 14-letnia córka kierownika cyrku, Dawn, wykrada Florę i razem wyruszają w drogę do rezerwatu słoni. Od bezpiecznego azylu dzielą ich setki kilometrów lasów i rwąca rzeka. Czyha na nich dwójka łowców słoni i towarzyszy im nieustanny strach przed porażką. Film odpowiada na pytanie, do czego jesteśmy zdolni w imię prawdziwej przyjaźni.

„Ratujmy Florę” w kinach pojawią się już 6 grudnia!

B.B.PR dla Forum Film

fotos5

W ostatnich dniach media obiegła informacja o wypadku drogowym spowodowanym przez byłego posła, który potrącił rowerzystkę. Kobieta doznała obrażeń, a politykowi, który kierował samochodem bez uprawnień, mogą grozić nawet trzy lata więzienia… I tak rzeczywistość znów dogoniła film. Nagrodzona w Gdyni za debiut „Supernova” Bartosza Kruhlika (w kinach od 22 listopada) przywołuje bowiem zbliżoną – choć o daleko bardziej tragicznych skutkach – sytuację, stawiając przy tym pytania o granice odpowiedzialności, równość wobec prawa, winę i karę. „Bartosz Kruhlik na prowincjonalnej drodze, otoczonej po wypadku samochodowym policyjną taśmą, umieszcza opowieść na miarę antycznej tragedii” – pisała „Gazeta Wyborcza”. „Powstało dzieło brawurowe, mocno angażujące widza. Doskonały przykład filmowej dyscypliny” – czytaliśmy z kolei w „Więzi”. „Bartosz Kruhlik "Supernovą" debiutuje fabularnie i od razu wciska widza w fotel, a krytyków wprawia w osłupienie” – zapowiadał magazyn „Elle”.

W rolach głównych występują Marcin Hycnar, Marek Braun i Marcin Zarzeczny.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Trzech mężczyzn, jedno miejsce, jeden dzień i jedno zdarzenie, które zmieni ich losy. Oto polityk, który chce wygrać zbliżające się wybory; policjant, pragnący dotrwać spokojnie do emerytury; i mieszkaniec polskiej wsi, który ma rodzinę na utrzymaniu. Nieszczęśliwy wypadek pociąga za sobą lawinę konsekwencji. Ludzie postawieni w sytuacji granicznej – a także widzowie – staną przed pytaniem o rolę przypadku i przeznaczenia w życiu każdego z nas.

„Supernova” jesienią w kinach!

B.B.PR dla Forum Film

„Rodzina Addamsów”: kultowe postaci w nowej odsłonie

24.10.19

fotos5

„Rodzina Addamsów” (w kinach już od 25 października) to animowana, pełnometrażowa wersja opowieści o postaciach, które do życia powołał jeszcze w latach 30. ub. wieku ceniony rysownik-satyryk Charles Samuel Addams (1912–1988), znany także jako Chas Addams. Pastiszowy, nasycony czarnym humorem komiks o upiornej rodzinie Addamsów przyniósł mu wielki rozgłos. W latach 60. Addamsowie trafili po raz pierwszy na mały ekran – powstał popularny serial komediowy i to właśnie wtedy autor nadał imiona swym bohaterom i określił bliżej ich biografie.

Addamsowie, arystokratyczny klan z zamiłowaniem do makabry, to jednocześnie ironiczny wizerunek idealnej amerykańskiej rodziny. Jak wspominał twórca komiksu, inspiracją było dla niego jego rodzinne miasteczko Westfield w stanie New Jersey, gdzie można było znaleźć liczne zrujnowane rezydencje w stylu wiktoriańskim, a także malownicze stare cmentarze z okazałymi nagrobkami. Do dziś odbywa się tu impreza pod nazwą Addams Fest.

Twórcy nowej opowieści o rodzinie Addamsów postanowili sięgnąć do źródeł. Inspirowały ich przede wszystkim klasyczne komiksy Addamsa z ich niezwykłym klimatem, specyficzną grafiką i celnymi, krótkimi podpisami. – Wszyscy kochają komiksy, które stworzył Charles Addams – mówił współreżyser filmu Conrad Vernon („Shrek 2”, „Madagaskar 3”). – Wzięliśmy oryginalne rysunki i zrobiliśmy naszą wersję Addamsów.

– To niesamowite uczucie uczestniczyć w ożywianiu rysunków Addamsa, bo to są kultowe już postaci – dodawał Oscar Isaac („Ex Machina”, „Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi”), który w oryginalnej wersji językowej użyczył głosu Gomezowi Addamsowi. – Film bawi się konwencją, podobnie jak Charles Addams się nią bawił.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Sympatyczna – choć o bardzo szczególnych upodobaniach – rodzinka, po przeprowadzce do New Jersey, musi stawić czoło wyzwaniom XXI wieku. A także wścibskiej, sprytnej i chciwej prezenterce telewizyjnej Margaux Needler. W dodatku Addamsowie szykują się do wielkiej rodzinnej uroczystości…

„Rodzina Addamsów” w kinach pojawią się już 25 października!

B.B.PR dla Forum Film

"Rodzina Addamsów": Agnieszka Grochowska jako Morticia Addams

23.10.19

fotos4

Anjelica Huston w wersji aktorskiej z roku 1991, Charlize Theron udzielająca głosu postaci w najnowszej, animowanej wersji – trzeba przyznać, że Morticia Addams, bohaterka „Rodziny Addamsów”, nie może narzekać na swe ekranowe wcielenia. W polskiej wersji językowej nowej odsłony opowieści o arystokratycznym klanie z zamiłowaniem do makabry (w kinach od 25 października), obok Danuty Stenki (cioteczka Sloom) i Małgorzaty Kożuchowskiej (Margaux Needler), występuje Agnieszka Grochowska jako Morticia. – Nigdy nie byłam wielką fanką „Rodziny Addamsów”, choć może na taką wyglądam… – uśmiecha się aktorka. – Przecież nie mam innych ubrań niż czarne. Tak więc chyba dobrze tu pasuję! Grochowska mówi również, że lubi straszyć dzieci, a to dlatego, że dzieci lubią być straszone. Spytana, jak gra się ikonę popkultury, jaką z pewnością jest Morticia Addams, odpowiada: – Wspaniale. Po prostu muszę mówić trochę wolniej niż zwykle. Bo to jest mój główny problem przy dubbingu – że zawsze mówię zbyt szybko. Choć dziś, w trakcie nagrania, po raz pierwszy usłyszałam od reżysera uwagę: szybciej. Przez wszystkie lata mojej pracy aktorskiej jeszcze nigdy mi się to nie zdarzyło!

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Sympatyczna – choć o bardzo szczególnych upodobaniach – rodzinka, po przeprowadzce do New Jersey, musi stawić czoło wyzwaniom XXI wieku. A także wścibskiej, sprytnej i chciwej prezenterce telewizyjnej Margaux Needler. W dodatku Addamsowie szykują się do wielkiej rodzinnej uroczystości…

„Rodzina Addamsów” w kinach pojawią się już 25 października!

B.B.PR dla Forum Film

Międzynarodowa premiera filmu „Supernova” na festiwalu w Tallinie!

19.10.19

fotos4

Nagrodzony w Gdyni za debiut film „Supernova” Bartosza Kruhlika będzie walczył w Konkursie Debiutów Fabularnych (First Feature Competition) podczas 23. Festiwalu „Black Nights” (15.11–01.12) w Tallinie, jednego z najważniejszych festiwali filmowych świata, należącego do tzw. kategorii A.

„Supernova”, okrzyknięta w polskich mediach największym objawieniem 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, w Tallinie będzie mieć swą międzynarodową premierę. Pokaz filmu zapowiedziany jest na 25 listopada. Obecność polskiego filmu w konkursie prestiżowej estońskiej imprezy oznacza dla jego twórcy szansę na międzynarodowy obieg filmowy i zainteresowanie selekcjonerów festiwalowych z całego świata. Festiwal odwiedza ok. 900 gości z zagranicy z blisko 70 krajów.

A już 22 listopada „Supernova” trafi na polskie ekrany. Film stawia ważne pytania o granice odpowiedzialności, o równość wobec prawa, o winę i karę. Jakim społeczeństwem jesteśmy dzisiaj, pod koniec drugiej dekady XXI wieku? Czy w obliczu kryzysu potrafimy działać wspólnie i odpowiedzialnie? Miejsce akcji, rozgrzana letnim słońcem wiejska droga, staje się Polską w pigułce. Pełnometrażowy debiut fabularny absolwenta Łódzkiej Szkoły Filmowej Bartosza Kruhlika to, jak określił krytyk filmowy Rafał Pawłowski, „aktorski majstersztyk, w którym od emocji momentami aż topi się asfalt”. W głównych rolach zobaczymy nieograne twarze znakomitych aktorów: Marcina Hycnara, Marka Brauna, Marcina Zarzecznego. Film powstał w działającym w Stowarzyszeniu Filmowców Polskich Studiu Munka. Koproducentem jest Canal+ Polska.

Trzech mężczyzn, jedno miejsce, jeden dzień i jedno zdarzenie, które zmieni ich losy. Oto polityk, który chce wygrać zbliżające się wybory; policjant, pragnący dotrwać spokojnie do emerytury; i mieszkaniec polskiej wsi, który ma rodzinę na utrzymaniu. Nieszczęśliwy wypadek pociąga za sobą lawinę konsekwencji. Ludzie postawieni w sytuacji granicznej – a także widzowie – staną przed pytaniem o rolę przypadku i przeznaczenia w życiu każdego z nas.

„Supernova” jesienią w kinach!

B.B.PR dla Forum Film

Christina Aguilera w "Rodzinie Addamsów"!

11.10.19

fotos3

Gwiazdy w „Rodzinie Addamsów”: Theron, Moretz i Midler w wersji oryginalnej, Grochowska, Stenka i Kożuchowska w polskiej. Już 25 października do kin trafi nowa odsłona słynnej „Rodziny Addamsów”, czyli historii z życia arystokratycznego klanu z zamiłowaniem do makabry. Jak pamiętamy, w latach 90. ogromną popularnością cieszył się film w reż. Barry’ego Sonnenfelda, z nominowaną za rolę Morticii do Złotego Globu Anjelicą Huston. Najnowsza „Rodzina Addamsów” (reż. Greg Tiernan i Conrad Vernon) to animacja.

Ikonie popkultury, jaką bezdyskusyjnie jest głowa rodziny, wysoka i smukła Morticia Addams – jej maniery sugerują, że jest wampirzycą, a w najlepszym razie demoniczną femme fatale – w oryginalnej wersji językowej filmu głosu użycza Charlize Theron („Niedobrani”, „Atomic Blonde”), która tak mówiła o rodzinie Addamsów: – Myślę, że bardzo prawdziwe jest w nich to, że choć czasem zamierzają się wzajemnie pozabijać, to nie ma wątpliwości, że naprawdę się kochają. Jako Gomez partneruje aktorce Oscar Isaac („Co jest grane, Davis?”, „Ex Machina”), a w roli ich córki Wednesday usłyszymy Chloe Grace Moretz („Kick-Ass”, „Carrie”). Babcia Addams mówi zaś głosem Bette Midler („Żony ze Stepford”, „Wspólna chata”).

W polskiej wersji językowej występują m.in.: Agnieszka Grochowska (Morticia), Jarosław Boberek (Gomez) i Małgorzata Kożuchowska (Margaux Needler). Wcielająca się w cioteczkę Sloom Danuta Stenka, pytana o rolę czarnego humoru w jej życiu, stwierdziła: – Jako odbiorca lubię, ale sama w życiu chyba nie używam. A może czasem, tyle że nieświadomie? Pamiętam, że jako dziecko uwielbiałam być straszona – te wszystkie postacie w bajkach, które wzbudzały lęk, były fantastyczne. To jest coś, co dzieciaki kochają, oczywiście w granicach rozsądku.

Leszek Zduń, reżyser polskiej wersji językowej, nie krył zadowolenia: – Podoba mi się czarny humor tego filmu i myślę, że dobrze go oddaliśmy po polsku. Mamy świetne, zgrabne dialogi i jeszcze lepszych wykonawców.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Sympatyczna – choć o bardzo szczególnych upodobaniach – rodzinka, po przeprowadzce do New Jersey, musi stawić czoło wyzwaniom XXI wieku. A także wścibskiej, sprytnej i chciwej prezenterce telewizyjnej Margaux Needler. W dodatku Addamsowie szykują się do wielkiej rodzinnej uroczystości…

„Rodzina Addamsów” w kinach pojawią się już 25 października!

B.B.PR dla Forum Film

"Wojna o prąd": od jutra w kinach - tylko wersja reżyserska!

10.10.19

fotos4

Droga na ekrany opartej na prawdziwych wydarzeniach „Wojny o prąd” (w polskich kinach od 11 października, w USA od 24 listopada), dramatycznej opowieści o starciu wybitnego naukowca Thomasa Edisona (Benedict Cumberbatch) z wizjonerem przemysłu Georgem Westinghousem (Michael Shannon), dla którego pracował m.in. Nikola Tesla (Nicholas Hoult), była pełna wybojów. Reżyser Alfonso Gomez-Rejon („Earl i ja i umierająca dziewczyna”), uczeń i bliski współpracownik Martina Scorsese, nie rozpoznał swego projektu na pierwszym publicznym pokazie (MFF Toronto 2017), gdzie zaprezentowano producencką wersję Harveya Weinsteina. – Wiedziałem i czułem każdą cząstką ciała, że film jest niegotowy – zdradził witrynie IndieWire. Jednak kilka miesięcy później, po skandalu związanym z oskarżeniami o molestowanie seksualne, firma braci Weinsteinów upadła, a film znalazł nowego dystrybutora, który postawił na wersję reżyserską Gomez-Rejona, krótszą o 10 minut, za to uzupełnioną o pięć kluczowych scen, wyciętych uprzednio przez Weinsteina. – Serce filmu zostało uratowane – nie krył ulgi reżyser.

Gomez-Rejon, którego Martin Scorsese wspomagał podczas pracy nad filmem jako jeden z producentów wykonawczych, tak tłumaczył swe intencje: – Schyłek XIX wieku to czas wielkich przemian cywilizacyjnych. Chcieliśmy oddać ich oszałamiające tempo, ducha czasu, pędzącego niemal na oślep ku nowym horyzontom. Twórcy szukali rock-and-rollowej zadziorności, czegoś z ducha Micka Jaggera i Davida Bowiego, czy też z impetu Steve'a Jobsa i Elona Muska. W roli Edisona Gomez-Rejon od początku widział Cumberbatcha: – Był moim pierwszym wyborem. Jego dociekliwość i niespożyta energia są zaraźliwe. W dodatku nie miał żadnych oporów przez zgłębianiem mrocznej strony osobowości Edisona!

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Porywająca, nakręcona z epickim rozmachem historia wyścigu dwóch wielkich umysłów, Thomasa Edisona (w tej roli Benedict Cumberbatch, pamiętny Sherlock i Doktor Strange) oraz Nikoli Tesli (granego przez Nicholasa Houlta znanego m.in. z „X-Men: Apocalypse”). Film ukazuje kulisy morderczej rywalizacji Edisona i Tesli o to, który system elektryczny zrewolucjonizuje nie tylko współczesny obu wynalazcom świat, ale cały następny wiek. Znakomite kreacje aktorskie Michaela Shannona („Kształt wody”, serial „Zakazane imperium”) jako inwestora i wynalazcy George’a Westinghouse’a oraz Toma Hollanda („Spider-Man: Daleko od domu”), wcielającego się w postać magnata biznesu Samuela Insulla, uzupełniają tę niewiarygodnie wciągającą, opartą na prawdziwych wydarzeniach opowieść o pełnej dramatyzmu wojnie o prąd.

„Wojna o prąd” w kinach pojawią się już 11 października!

B.B.PR dla Forum Film

„Wojna o prąd”: Tesla na na ulicach, Tesla w filmie

10.10.19

fotos3

Podczas gdy elektryczne pojazdy marki Tesla podbijają rynek samochodowy (w tym roku zadebiutował Model Y), Nicholas Hoult („Faworyta”, „Tolkien”, „Mad Max: Na drodze gniewu”) gra Nikolę Teslę, ekscentrycznego serbskiego wynalazcę, w widowiskowej „Wojnie o prąd” (w kinach od 11 października). W opartym na prawdziwych wydarzeniach filmie młody, ambitny i zawsze nienagannie ubrany Tesla, wraz z przedsiębiorcą Georgem Westinghousem (Michael Shannon), rzuca wyzwanie ówczesnej gwieździe wśród naukowców, Thomasowi Edisonowi (Benedict Cumberbatch).

Jak zauważył producent filmu Basil Iwanyk, Hoult wniósł do filmu mnóstwo szalonej energii. Aktor, po lekturze autobiografii Tesli „My Inventions”, nie krył fascynacji swym bohaterem: – Był eteryczny, jak z innego wymiaru. Cumberbatch stwierdzał zaś krótko: – Westinghouse i Edison wyprzedzali swymi wizjami świat o jakieś dziesięć lat. Tesla o jakieś sto. To Tesla mówił – w XIX wieku! – że cały świat będzie się w przyszłości widział i porozumiewał na odległość. Przygotowując się do roli, Hoult nie tylko czytał mnóstwo o Tesli, lecz także słuchał muzyki Davida Bowiego. Jak pamiętamy, Bowie grał Teslę w „Prestiżu” Christophera Nolana (2006). – Tesli przywrócono należyte miejsce w historii nauki. Nie bez powodu najbardziej cool współczesny samochód nazywa się Tesla – puentował scenarzysta filmu Michael Mitnick.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Porywająca, nakręcona z epickim rozmachem historia wyścigu dwóch wielkich umysłów, Thomasa Edisona (w tej roli Benedict Cumberbatch, pamiętny Sherlock i Doktor Strange) oraz Nikoli Tesli (granego przez Nicholasa Houlta znanego m.in. z „X-Men: Apocalypse”). Film ukazuje kulisy morderczej rywalizacji Edisona i Tesli o to, który system elektryczny zrewolucjonizuje nie tylko współczesny obu wynalazcom świat, ale cały następny wiek. Znakomite kreacje aktorskie Michaela Shannona („Kształt wody”, serial „Zakazane imperium”) jako inwestora i wynalazcy George’a Westinghouse’a oraz Toma Hollanda („Spider-Man: Daleko od domu”), wcielającego się w postać magnata biznesu Samuela Insulla, uzupełniają tę niewiarygodnie wciągającą, opartą na prawdziwych wydarzeniach opowieść o pełnej dramatyzmu wojnie o prąd.

„Wojna o prąd” w kinach pojawią się już 11 października!

B.B.PR dla Forum Film

Dziś Światowy Dzień Bonda! Znamy tytuł i datę polskiej premiery 25. części cyklu

05.10.19

fotos2

Nowa odsłona Bondowskiej serii zadebiutuje 3 kwietnia 2020 roku. 25. część filmowego cyklu o przygodach agenta 007 będzie nosić w Polsce tytuł „Nie czas umierać”. Jako Bond już po raz piąty wystąpi Daniel Craig. Reżyserem filmu jest Cary Joji Fukunaga („Detektyw”).

Tymczasem dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Bonda. To właśnie 5 października, w 1962 roku, odbyła się uroczysta premiera pierwszego Bonda – „Doktora No”, z Seanem Connerym w roli głównej. W londyńskim kinie Pavilion, obok twórców filmu, pojawił się wówczas także Ian Fleming, autor książek o Bondzie. Film odniósł oszałamiający sukces – okazał się najbardziej kasowym filmem roku w USA, przy czym dochód sześćdziesięciokrotnie przekroczył jego budżet! Kolejne części serii cieszyły się nie mniejszą popularnością. Najnowsze przykłady to 24. Bond, „Spectre”, który przyniósł 880 milionów dolarów i był numerem jeden box office’u w 81 krajach oraz „Skyfall”, 23. film z cyklu, który zarobił na całym świecie 1,1 miliarda dolarów.

W obsadzie „Nie czas umierać” (w oryginale – „No Time To Die”) znaleźli się aktorzy z „Bondowskiej rodziny”: Ralph Fiennes, Naomie Harris, Rory Kinnear, Léa Seydoux, Ben Whishaw i Jeffrey Wright, a dołączyli do nich Ana de Armas, Dali Benssalah, David Dencik, Lashana Lynch, Billy Magnussen oraz nagrodzony Oscarem za rolę Freddy’ego Mercury’ego Rami Malek, który wcielił się w czarny charakter.

James Bond opuszcza czynną służbę i cieszy się spokojnym życiem na Jamajce. Tymczasem jednak jego stary przyjaciel Felix Leiter z CIA zwraca się do niego o pomoc. Misja uratowania porwanego naukowca okazuje się o wiele bardziej zdradliwa, niż mogłoby się wydawać i naprowadza agenta 007 na ślad tajemniczego złoczyńcy, dysponującego nową, niezwykle niebezpieczną technologią.

„Nie czas umierać” w kinach od 3 kwietnia!

B.B.PR dla Forum Film

„Wojna o prąd”: Cumberbatch jako Edison – magik i samozwańczy Bóg

03.10.19

fotos2

Benedict Cumberbatch to jedno z elektryzujących nazwisk współczesnego Hollywood („Doktor Strange”). Dał się poznać w 2005, gdy za rolę w „Hawkingu” otrzymał nominację do nagrody BAFTA. W 2010 pojawił się w miniserialu BBC „Sherlock” (kolejna nominacja), który przyniósł mu wielką popularność i otworzył drogę do międzynarodowej kariery. Pozycję aktora ugruntował „Czas wojny” i „Szpieg”, a także nominacja do Oscara za rolę Alana Turinga w „Grze tajemnic” (2014). Nagroda BAFTA przypadła mu zaś w 2019 za miniserial „Patrick Melrose”.

W opartej na prawdziwych wydarzeniach „Wojnie o prąd” (w kinach od 11 października) Cumberbatch wciela się w naukowca Thomasa Edisona. Jak wspominał, już pierwsza scena w scenariuszu zrobiła na nim wielkie wrażenie: – Edison zaprasza nowojorskie grube ryby na specjalny pokaz. Wysiadają z pociągu w tych swoich futrach, cylindrach i eleganckich butach, które natychmiast pokrywają się błotem. I nagle z ciemności wstępują w światło. Oto Edison – magik, niemal samozwańczy Bóg, który z mroku prowadzi ich ku jasności.

Producent filmu Basil Iwanyk komentował: – Benedict jest łatwy w kontakcie, skłonny do żartów. Zbudował postać Edisona w sposób dość zaskakujący. Tak, jego Edison sprawia wrażenie postaci dominującej, wręcz większej niż życie, przyciągającej uwagę otoczenia. A jednocześnie to specyficzny żartowniś, kramarz-magik, uwielbiający zadziwiać otoczenie.

Cumberbatch mówił o swej postaci tak: – Dla mnie to raczej „upadły bohater”, który musi się pogodzić z tym, że nie jest wszechwładnym bogiem przemysłu – jak współcześnie Mark Zuckerberg, Steve Jobs czy Bill Gates – lecz rozgoryczonym przegranym. Jednak nie kapituluje – myśli o ochronie swych kolejnych patentów i o nowych pomysłach. To wybitny człowiek o wielu, bardzo wielu słabościach i wadach.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Porywająca, nakręcona z epickim rozmachem historia wyścigu dwóch wielkich umysłów, Thomasa Edisona (w tej roli Benedict Cumberbatch, pamiętny Sherlock i Doktor Strange) oraz Nikoli Tesli (granego przez Nicholasa Houlta znanego m.in. z „X-Men: Apocalypse”). Film ukazuje kulisy morderczej rywalizacji Edisona i Tesli o to, który system elektryczny zrewolucjonizuje nie tylko współczesny obu wynalazcom świat, ale cały następny wiek. Znakomite kreacje aktorskie Michaela Shannona („Kształt wody”, serial „Zakazane imperium”) jako inwestora i wynalazcy George’a Westinghouse’a oraz Toma Hollanda („Spider-Man: Daleko od domu”), wcielającego się w postać magnata biznesu Samuela Insulla, uzupełniają tę niewiarygodnie wciągającą, opartą na prawdziwych wydarzeniach opowieść o pełnej dramatyzmu wojnie o prąd.

„Wojna o prąd” w kinach pojawią się już 11 października!

B.B.PR dla Forum Film

Christina Aguilera w "Rodzinie Addamsów"!

30.09.19

fotos2

„Haunted Heart” („Nawiedzone serce”), utwór w wykonaniu Christiny Aguilery, pojawi się na ścieżce dźwiękowej nowego, animowanego filmu o ekscentrycznej rodzinie Addamsów (w kinach od 25 października). Teledysk jest już dostępny w sieci. Anonsując premierę utworu, artystka napisała na Twitterze i Facebooku: „Wszyscy wiemy, że Halloween to mój ulubiony czas w roku”.

Rzeczywiście, „Rodzina Addamsów” to idealny film na Halloween! Addamsowie mają bez wątpienia makabryczne upodobania, ale mimo wszystko pełni są specyficznego uroku. Gościnni i hojni, mogą jednak być trudni do zaakceptowania przez tych, którzy trafią do ich widmowej rezydencji, wyglądającej na siedzibę krwiożerczych potworów. Ale i tak Morticia, której głosu użycza w oryginalnej wersji Charlize Theron, Gomez (w tej roli Oscar Isaac) i Wednesday, mówiąca głosem Chloe Grace Moretz, skradną serca nie tylko fanów rodzinki, lecz także i tych widzów, którzy „Rodzinę Addamsów” dopiero poznają. – Dzisiejsza animacja bardzo ułatwia snucie opowieści nie z tego świata w sposób wielce sugestywny i wiarygodny – mówił Conrad Vernon, współreżyser filmu (razem z Gregiem Tiernanem). – Stworzyliśmy chodzące drzewa i gadające koperty, wirujące stoły oraz głowy unoszące się w powietrzu, śpiewające i jednocześnie podskakujące. I dodawał: – Nie zamierzaliśmy tworzyć filmu dla sześciolatków, ale dla całej rodziny. W latach trzydziestych nawet dziewięćdziesięciolatkowie byli fanami Addamsów. Tak więc i my postanowiliśmy kontynuować tę tradycję i nasz film skierowany jest do całych rodzin.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Christina Aguilera
Instagram
Twitter
YouTube
FaceBook

Tym razem sympatyczna – choć o bardzo szczególnych upodobaniach – rodzinka, po przeprowadzce do New Jersey, musi stawić czoło wyzwaniom XXI wieku. A także wścibskiej, sprytnej i chciwej prezenterce telewizyjnej Margaux Needler. W dodatku Addamsowie szykują się do wielkiej rodzinnej uroczystości…

„Rodzina Addamsów” w kinach pojawią się już 25 października!

B.B.PR dla Forum Film

„Rodzina Addamsów” powraca w animowanej wersji i z gwiazdami!

25.09.19

fotos1

Addamsowie, arystokratyczny klan z zamiłowaniem do makabry, będący jednocześnie ironicznym wizerunkiem idealnej amerykańskiej rodziny, powracają w kolejnej, animowanej odsłonie, która w polskich kinach pojawi się 25 października. W oryginalnej wersji językowej głosów postaciom użyczają m.in.: Charlize Theron (Morticia), Oscar Isaac (Gomez) i Chloe Grace Moretz (Wednesday). W filmie usłyszymy jednak nie tylko głosy aktorskich gwiazd, ale także tych muzycznych. Christina Aguilera, Migos, Karol G, Rock Mafia i Snoop Dogg to wykonawcy nowych utworów, które znalazły się na ścieżce dźwiękowej filmu: „My Family” („Moja rodzina”) i „Haunted Heart” („Nawiedzone serce”).

Przypomnijmy, że pierwsza ekranizacja komiksu autorstwa Charlesa Samuela Addamsa ujrzała światło dzienne w latach 60. ubiegłego wieku. Był to czarno-biały serial, który przeszedł do historii jako ekscentryczne połączenie sitcomu i pastiszowego horroru. Wysyp produkcji o Addamsach nastąpił w latach 90., na fali sukcesu filmu z Angelicą Huston i Raulem Julią w rolach Morticii i Gomeza (1991). Później powstało także sześć gier komputerowych o Addamsach, trzy książki i musical „The Addams Family” (2010).

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Tym razem sympatyczna – choć o bardzo szczególnych upodobaniach – rodzinka, po przeprowadzce do New Jersey, musi stawić czoło wyzwaniom XXI wieku. A także wścibskiej, sprytnej i chciwej prezenterce telewizyjnej Margaux Needler. W dodatku Addamsowie szykują się do wielkiej rodzinnej uroczystości…

„Rodzina Addamsów” w kinach pojawią się już 25 października!

B.B.PR dla Forum Film

Nagroda za debiut dla reżysera „Supernovej” na Festiwalu w Gdyni!

21.09.19

fotos3

Bartosz Kruhlik, reżyser filmu „Supernova”, otrzymał nagrodę w kategorii Debiut reżyserski podczas zakończonego dzisiaj 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. „Supernova”, wyprodukowana przez Studio Munka oraz Stowarzyszenie Filmowców Polskich (producentami są Ewa Jastrzębska, Jerzy Kapuściński i Jacek Bromski), wejdzie na ekrany kin 22 listopada.

– Realizując filmy, szukam tematów uniwersalnych, przy których nie muszę znać historycznego tła ani innych kontekstów niezbędnych do zrozumienia i przeżycia opowieści. Podobnie jest z projektem „Supernova”, dla którego punktem wyjścia jest wypadek samochodowy oraz fakt, że śmierć na drodze jest bardzo często przypadkowa i może dotyczyć każdego z nas – mówił reżyser.

Kruhlik (ur. 1985) to absolwent łódzkiej Filmówki (2016). Główne role w jego debiucie pełnometrażowym zagrali Marek Braun, Marcin Hycnar i Marcin Zarzeczny. – Zależało mi, by nie były to znane nazwiska i ograne twarze – tłumaczył reżyser swe decyzje obsadowe. – Na przykład Marek Braun, który zagrał główną rolę – jest to jego debiut w filmie fabularnym. Myślę, że była to decyzja słuszna, bo wszyscy zagrali świetnie, wykorzystali maksimum swych możliwości. Jestem przekonany, że ci, którzy cenią mocne i precyzyjne aktorstwo, wyjdą z kina zadowoleni. Przyznaną mu nagrodę Kruhlik zadedykował wszystkim tym debiutom, które nie dostały się do konkursu.

„Supernova” – utrzymana w realistycznym stylu, krwista obyczajowa opowieść, oscylująca na granicy dramatu, thrillera i kina katastroficznego, będzie walczyć o nagrody podczas 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (16-21 września).

„Supernova” jesienią w kinach!

B.B.PR dla Forum Film

,"Supernova": teaser plakatu, premiera filmu w Gdyni

10.09.19

fotos2

– Chcieliśmy osiągnąć efekt dokumentalnej surowości, będący może dalekim echem stylu braci Dardenne, których twórczość wywarła na mnie wielkie wrażenie. Niezwyczajna zwyczajność, która kryje tajemnicę – takie kino cenię i taka jest, mam nadzieję, „Supernova” – deklaruje reżyser Bartosz Kruhlik, absolwent łódzkiej Filmówki (2016), który za etiudę szkolną „Adaptacja” otrzymał liczne nagrody na festiwalach na całym świecie.

W filmie zobaczymy m.in. Marcina Hycnara (seriale „Czas honoru” i „Barwy szczęścia”) i debiutującego na dużym ekranie Marka Brauna. – Bardzo dbaliśmy o psychologiczną wiarygodność postaci, w czym pomogli nam aktorzy – mówi twórca filmu. – Jestem przekonany, że ci, którzy cenią mocne i precyzyjne aktorstwo, wyjdą z kina zadowoleni.

Trzech mężczyzn, jedno miejsce, jeden dzień i jedno zdarzenie, które zmieni ich losy. Oto polityk, który chce wygrać wybory; policjant, pragnący dotrwać spokojnie do emerytury; i mieszkaniec polskiej wsi, który ma rodzinę na utrzymaniu. Nieszczęśliwy wypadek pociąga za sobą lawinę konsekwencji. Ludzie postawieni w sytuacji granicznej – a także widzowie – staną przed pytaniem o rolę przypadku i przeznaczenia w życiu każdego z nas.

„Supernova” – utrzymana w realistycznym stylu, krwista obyczajowa opowieść, oscylująca na granicy dramatu, thrillera i kina katastroficznego, będzie walczyć o nagrody podczas 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (16-21 września).

„Supernova” jesienią w kinach!

B.B.PR dla Forum Film

"Wojna o prąd", czyli Edison kontra Tesla

29.08.19

fotos1

„Wojna o prąd”, porywająca, nakręcona z epickim rozmachem historia wyścigu dwóch wielkich umysłów, Thomasa Edisona (w tej roli Benedict Cumberbatch, pamiętny Sherlock i Doktor Strange) oraz Nikoli Tesli (granego przez Nicholasa Houlta znanego m.in. z „X-Men: Apocalypse”), w naszych kinach pojawi się 11 października, ale już teraz w sieci dostępny jest polski zwiastun filmu.

Producentem obrazu, ukazującego kulisy morderczej rywalizacji Edisona i Tesli o to, który system elektryczny zrewolucjonizuje nie tylko współczesny obu wynalazcom świat, ale cały następny wiek, jest słynny Martin Scorsese.

Znakomite kreacje aktorskie Michaela Shannona („Kształt wody”, serial „Zakazane imperium”) jako inwestora i wynalazcy George’a Westinghouse’a oraz Toma Hollanda („Spider-Man: Daleko od domu”), wcielającego się w postać magnata biznesu Samuela Insulla, uzupełniają tę niewiarygodnie wciągającą, opartą na prawdziwych wydarzeniach opowieść o pełnej dramatyzmu wojnie o prąd.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

„Wojna o prąd” w kinach pojawią się już 11 października!

B.B.PR dla Forum Film

„Gdzie jesteś, Bernadette?”: Cate Blanchett na wirażu

14.08.19

fotos4

Richard Linklater to reżyser doceniany przede wszystkim za umiejętność oddawania subtelnych emocji – wystarczy wspomnieć jego słynną trylogię zapoczątkowaną filmem „Przed wschodem słońca” (1995), z pamiętnymi rolami Ethana Hawke'a i Julie Delpy. Film „Boyhood” (2014) przyniósł mu Złoty Glob za reżyserię i aż trzy nominacje do Oscara (w sumie film wyróżniono sześcioma nominacjami do tej nagrody i statuetką dla Patricii Arquette za najlepszą żeńską rolę drugoplanową). Jego opowieść o dojrzewaniu w latach 80. „Każdy by chciał!!” (2016) spotkała się z entuzjastycznym wręcz przyjęciem ze strony krytyki, która okrzyknęła Linklatera prawdziwym humanistą, wrażliwym na wieloznaczność ludzkiego postępowania, traktującym swych bohaterów bez sentymentalnego pobłażania, ale zawsze z wielkim zrozumieniem.

Także aktorzy wierzą w intuicję Linklatera. Zaproszenie do współpracy przyjęła tym razem laureatka dwóch Oscarów Cate Blanchett („Elizabeth”, „Veronica Guerin”, „Blue Jasmine”), która w filmie „Gdzie jesteś, Bernadette?” (w kinach od 16 sierpnia) zagrała niekonwencjonalną artystkę na życiowym rozdrożu. Linklater tak mówił o swym najnowszym projekcie: – Mamy tu skomplikowane, wielowymiarowe postaci. Dla mnie kluczowa była główna bohaterka, silna i utalentowana kobieta, która z wielu powodów nie tworzy. Dlaczego tak się dzieje? Chcieliśmy udzielić odpowiedzi na to pytanie. Temat był mi osobiście bliski – obawa przed artystyczną stagnacją to jeden z moich największych lęków.

– To bardzo zabawny i jednocześnie pełen bólu wizerunek kobiety, która znalazła się w stanie narastającego od dawna życiowego kryzysu – tłumaczyła z kolei aktorka. – Myślę, że tak jak wielu ludzi, którzy wyglądają na dzikich i często nieprzyjemnych dla otoczenia, Bernadette jest krucha i delikatna, czasem zdezorientowana. Pokrywa to – powiedzmy – szorstkością. Blanchett miała wiele słów uznania nie tylko dla swej bohaterki, którą ewidentnie polubiła, ale i dla reżysera: – Praca z Rickiem jest niezwykle twórcza. On naprawdę pragnie, by aktor dodał postaci jak najwięcej od siebie!

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

[VIDEO] Twórcy opowiadają o filmie.

Bernadette Fox (Blanchett) ma kochającego, choć zapracowanego męża (Billy Crudup) oraz wspaniałą córkę, piętnastoletnią Bee (Emma Nelson), dla której jest najlepszą przyjaciółką. Uważana w kręgach designu za genialną rewolucjonistkę w dziedzinie architektury, Bernadette jest kobietą ekscentryczną, nieunikającą konfliktów z otoczeniem. Pewnego deszczowego dnia znika w dziwnych okolicznościach. Bee, która postanawia za wszelką cenę ją odnaleźć, stopniowo odkrywa zaskakujące fakty z życia Bernadette...

„Gdzie jesteś, Bernadette?” w kinach od 16 sierpnia.

B.B.PR dla Forum Film

„Gdzie jesteś, Bernadette?”: Cate Blanchett znów zachwyca

12.08.19

fotos3

Laureatkę dwóch Oscarów Cate Blanchett („Elizabeth”, „Veronica Guerin”, „Blue Jasmine”) zobaczymy już wkrótce w tytułowej roli w zrealizowanym na podstawie książki Marii Semple filmie „Gdzie jesteś, Bernadette?” (w kinach od 16 sierpnia). To jeszcze jedna kreacja na miarę wielkiego talentu tej aktorki. Blanchett niemal nie schodzi z ekranu, przykuwając uwagę widzów swą magnetyczną osobowością. – Maria Semple stworzyła kilka naprawdę nadzwyczajnych postaci – przyznawała Blanchett, która nie wahała się zresztą zbyt długo przed przyjęciem roli. – Powieść zrobiła na mnie wielkie wrażenie, jej lektura to była prawdziwa przyjemność. Można było dostrzec, że struktura książki jest trudna do przeniesienia na ekran. Moim zdaniem udało się jednak zachować to, co najważniejsze, a więc ducha powieści.

– Wspaniale było usłyszeć, że Cate Blanchett chce zagrać Bernadette – nie kryła radości pisarka. Reżyserii filmu podjął się znany z umiejętnego pokazywania psychologicznych meandrów swych bohaterów Richard Linklater („Przed zachodem słońca”, „Boyhood”, „Przed północą”). – Wszystkie jego filmy opowiadają o tym, co się dzieje między ludźmi, o ich żywych emocjach. Ma bardzo zrelaksowany sposób pracy, a jednocześnie jest niezwykle pedantyczny, jeśli chodzi o portretowanie postaci, rozumienie ich relacji i reakcji, a także o scenerię – dzieliła się swymi refleksjami gwiazda filmu. I podsumowywała: – Bernadette i jej rodzina muszą zmierzyć się ze skumulowanym chaosem i zamętem. Próbują go przezwyciężyć, by ruszyć dalej. To, co do mnie najbardziej przemówiło, to myśl, że nie można uciec od samej siebie, że bez uczciwego spojrzenia w przeszłość nie da się czasem sensownie żyć.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

[VIDEO] Twórcy opowiadają o filmie.

Bernadette Fox (Blanchett) ma kochającego, choć zapracowanego męża (Billy Crudup) oraz wspaniałą córkę, piętnastoletnią Bee (Emma Nelson), dla której jest najlepszą przyjaciółką. Uważana w kręgach designu za genialną rewolucjonistkę w dziedzinie architektury, Bernadette jest kobietą ekscentryczną, nieunikającą konfliktów z otoczeniem. Pewnego deszczowego dnia znika w dziwnych okolicznościach. Bee, która postanawia za wszelką cenę ją odnaleźć, stopniowo odkrywa zaskakujące fakty z życia Bernadette...

„Gdzie jesteś, Bernadette?” w kinach od 16 sierpnia.

B.B.PR dla Forum Film

„Supernova” w konkursie głównym Festiwalu Filmowego w Gdyni!

19.07.19

fotos1

Jak ostatecznie zdecydował Komitet Organizacyjny, „Supernova”, debiut fabularny Bartosza Kruhlika, z Marcinem Hycnarem (m.in. seriale „Czas honoru” i „Barwy szczęścia”) w jednej z głównych ról, będzie walczyć o nagrody podczas 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (16-21 września).

Reżyser Bartosz Kruhlik jest absolwentem łódzkiej Filmówki (2016). Za etiudę szkolną „Adaptacja” otrzymał liczne wyróżnienia na festiwalach na całym świecie.

„Supernova” to krwista opowieść obyczajowa, oscylująca na granicy dramatu, thrillera i kina katastroficznego. Film powstał w Studiu Munka, którego dyrektorem artystycznym jest Jerzy Kapuściński.

„Supernova” jesienią w kinach!

B.B.PR dla Forum Film

„Gdzie jesteś, Bernadette?”: Emma Nelson debiutuje u boku Cate Blanchett

16.07.19

fotos1

Najpierw była powieść, która spędziła rok na liście bestsellerów „New York Timesa” i została bardzo ciepło przyjęta przez krytykę. Autorka Maria Semple zdobyła serca czytelników ironicznym poczuciem humoru, psychologiczną przenikliwością oraz umiejętnością budzenia wzruszeń bez popadania w sentymentalizm. Następnie reżyser Richard Linklater („Przed zachodem słońca”, „Boyhood”) podjął się adaptacji filmowej popularnej książki. I tak od 16 sierpnia w kinach oglądać będziemy satyrę na współczesną rodzinę i amerykańskie kręgi artystyczno-biznesowe – „Gdzie jesteś, Bernadette?”, z laureatką dwóch Oscarów Cate Blanchett („Elizabeth”, „Blue Jasmine”) w roli tytułowej.

Do ważnej roli córki głównej bohaterki, Bee, reżyser wybrał debiutantkę w długim metrażu, Emmę Nelson, która rozgłos zawdzięczała występom w musicalach (m.in. „Trevor! The Musical”). Po długim castingu Nelson pokonała 500 innych kandydatek. – Jest mnóstwo uzdolnionych młodych aktorek w jej wieku – komentował Linklater w jednym z wywiadów – lecz to Emma podbiła nas swą inteligencją i naturalnością. Reżyser streszczał też najważniejszy wątek filmu: – Dla mnie to przede wszystkim rzecz o relacji matka – córka, niełatwej, bo matka, która była wybitną artystką, cierpi na coś na kształt agorafobii i nagle znika.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Bernadette Fox (Blanchett) ma kochającego, choć zapracowanego męża (Billy Crudup) oraz wspaniałą córkę, piętnastoletnią Bee (Emma Nelson), dla której jest najlepszą przyjaciółką. Uważana w kręgach designu za genialną rewolucjonistkę w dziedzinie architektury, Bernadette jest kobietą ekscentryczną, nieunikającą konfliktów z otoczeniem. Pewnego deszczowego dnia znika w dziwnych okolicznościach. Bee, która postanawia za wszelką cenę ją odnaleźć, stopniowo odkrywa zaskakujące fakty z życia Bernadette...

„Gdzie jesteś, Bernadette?” w kinach od 16 sierpnia.

B.B.PR dla Forum Film

„Gdzie jesteś, Bernadette?”: Linklater i Blanchett razem na planie

04.07.19

fotos1

Reżyser Richard Linklater („Przed zachodem słońca”, „Boyhood”, „Przed północą”) to niezawodny specjalista od zaglądania do ludzkiej duszy. Cate Blanchett („Elizabeth”, „Veronica Guerin”, „Blue Jasmine”) jest wszechstronną aktorką, która wielokrotnie dowiodła zarówno swego talentu dramatycznego, jak i komediowego. Maria Semple zaś to ceniona powieściopisarka i scenarzystka. Spotkanie tych trojga okazało się niezwykle owocne, a jego efektem jest oparty na bestsellerowej książce Semple film „Gdzie jesteś, Bernadette?”, w którym Blanchett zagrała tytułową rolę. Do kin film trafi 16 sierpnia.

Pełna humoru satyra na współczesną rodzinę i amerykańskie kręgi artystyczno-biznesowe, bawi i wzrusza od pierwszej do ostatniej minuty. – Ważne było, że miałem dużą swobodę – mówił Linklater w wywiadzie dla witryny „Eye for Film”. – Scenariusz bazuje na bestsellerze, lecz film finansowany był przez niezależnego producenta, Annapurna Pictures. No i udało się pozyskać tak znane, a przy tym świetne aktorki, jak Cate Blanchett i Kristen Wiig. Reżyser słynie z przywiązywania wielkiej wagi do dialogów i do pracy z aktorami, a Blanchett to laureatka dwóch Oscarów (w 2005 za rolę drugoplanową i w 2014 za pierwszoplanową). Ich współpraca to dla widzów doskonała wiadomość!

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Bernadette Fox (Blanchett) ma kochającego, choć zapracowanego męża (Billy Crudup) oraz wspaniałą córkę, piętnastoletnią Bee (Emma Nelson), dla której jest najlepszą przyjaciółką. Uważana w kręgach designu za genialną rewolucjonistkę w dziedzinie architektury, Bernadette jest kobietą ekscentryczną, nieunikającą konfliktów z otoczeniem. Pewnego deszczowego dnia znika w dziwnych okolicznościach. Bee, która postanawia za wszelką cenę ją odnaleźć, stopniowo odkrywa zaskakujące fakty z życia Bernadette...

„Gdzie jesteś, Bernadette” w kinach od 16 sierpnia.

B.B.PR dla Forum Film

„Polaroid”: mroczna tajemnica starego aparatu

26.06.19

fotos4

„Polaroid” (w kinach już od 28 czerwca) to horror w reżyserii Larsa Klevberga, wspomaganego przez producentów amerykańskich wersji horrorów „The Ring” oraz „The Grudge – Klątwa”. Scenerią dla przedstawionych w filmie przerażających wydarzeń jest malownicze portowe miasto Halifax w Kanadzie – siedziba pięciu znanych uniwersytetów, a także największe na świecie miejsce pochówku ofiar katastrofy Titanica.

Film jest rozwinięciem krótkiego metrażu tegoż samego reżysera, lecz nad scenariuszem pracował tym razem doświadczony autor Blair Butler (animowany serial „Slasher School”, seria „Attack of The Show!”): – Myślę, że wielką zasługą Blaira było dodanie pewnych tonów, które wzbogaciły kluczową postać Bird, uczłowieczyły ją, sprawiły, że jej los nie jest widowni obojętny – podkreślał Klevberg. – Ważne było, abyśmy mogli identyfikować się z Bird, wręcz pokochać ją za to, że ma w sobie tak wiele empatii. Jest istotą niemal zupełnie pozbawioną egoizmu, ale sztuka polegała na tym, by widz poczuł, że jest szlachetna w sposób naturalny, niewymuszony.

Ta jasna tonacja zawarta w postaci Bird skutecznie kontrastuje z otaczającym ją zagrożeniem i mrokiem. W bohaterkę wcieliła się znana z serialu „Kumple” brytyjska aktorka Kathryn Prescott. – Uważam, że tworząc kino gatunkowe, należy konstruować postaci wielowymiarowe, zwracać uwagę na to, co je spotkało przed akcją filmu – podsumowywał reżyser. – Jestem przekonany, że Kathryn oddała złożoność postaci Bird z mocą i prostotą, wręcz doskonale.

„Polaroid” będzie częścią „Maratonu strachu” we wszystkich kinach sieci Helios (47 lokalizacji) – tylko w dniu premiery!

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Nastolatka Bird Fitcher kupuje w antykwariacie tajemniczy aparat. Polaroid czasy świetności ma już za sobą, ale jest wciąż sprawny. Grupa przyjaciół uznaje go za doskonały gadżet na zbliżającą się imprezę, ale niedługo potem osoby uwiecznione na zdjęciach zaczynają ginąć w niewyjaśnionych okolicznościach. Czy bohaterom uda się oszukać przeznaczenie i powstrzymać wydarzenia prowadzące do tragicznego końca?

„Polaroid” w kinach od 28 czerwca.

B.B.PR dla Forum Film

„Oszustki”: aktorskie osobowości i śmiech aż do łez

17.06.19

fotos3

Brawurowa komedia o dwóch obrotnych kobietach, które puszczają facetów z torbami – „Oszustki”, na nasze ekrany trafi już 21 czerwca. Główne role grają Anne Hathaway („Interstellar”, „Praktykant”, „Diabeł ubiera się u Prady”) i Rebel Wilson („Pitch Perfect”, „Druhny”).

Scenarzystka filmu Jac Schaeffer mówiła: – Mamy tu wiele rodzajów oszustw i dwie mocno zmieniające się bohaterki. Wymyślanie ich metamorfoz, kostiumów, peruk i sposobów zachowania to była prawdziwa radość, zwłaszcza że inspiracją były tak barwne aktorskie osobowości jak Anne i Rebel. Producent Roger Birnbaum („Plac Waszyngtona”, „Siedmiu wspaniałych”) wyznał zaś: – Jestem wielkim fanem Rebel. Widziałem większość jej filmów, jej gra śmieszyła mnie do łez. Z kolei reżyser Chris Addison podkreślał, jak idealną partnerką dla Rebel okazała się Anne Hathaway: – Jest elegancka, a przy tym obdarzona, także poza planem, poczuciem humoru i umiejętnością szybkiej reakcji. Gdy ja i Jac obserwowaliśmy jej grę na monitorach, często w tym samym momencie skręcaliśmy się ze śmiechu.

Hathaway dostrzegła w relacji obu bohaterek znany literacki i kulturowy motyw: – Cała rzecz przypomina nieco „My Fair Lady”. Sądzę, że zawiera też pewną przekonującą myśl: bardzo chcemy w swym życiu głębokich zmian, ale na koniec bywamy najszczęśliwsi tacy, jakimi byliśmy wcześniej.

[VIDEO] Scena z komedii „Oszustki”.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Młody milioner (Alex Sharp) stanie się obiektem rywalizacji dwóch sprytnych oszustek (Anne Hathaway i Rebel Wilson) zarabiających na życie wyłudzaniem pieniędzy od zamożnych mężczyzn.

„Oszustki” w kinach pojawią się już 21 czerwca!

B.B.PR dla Forum Film

„Polaroid”, czyli lawina przerażających zdarzeń

11.06.19

fotos3

Na tych widzów, którzy uwielbiają się bać, już od 28 czerwca w kinach czekać będzie niemała gratka, czyli „Polaroid”. Najpierw był krótkometrażowy film, który w 2015 roku zawojował takie imprezy, jak Los Angeles Horror Competition, czy festiwal kina fantastycznego w Torremolinos (Grand Prix Jury). Norweski reżyser Lars Klevberg zwrócił wówczas na siebie uwagę twórców amerykańskich wersji horrorów „The Ring” oraz „The Grudge – Klątwa”, które na trwałe zapisały się w historii gatunku. Producent Roy Lee mówił: – Gdy obejrzałem ten krótki metraż, pomyślałem, że pomysł jest wystarczająco mocny, by rozwinąć go w fabułę. Niełatwo mnie przestraszyć, bo oglądam być może najwięcej horrorów w Hollywood, także krótkich metraży, i to nie z tylko z racji obowiązków zawodowych, ale jako wielki fan gatunku. „Polaroid” obejrzałem na laptopie w biurze i naprawdę miałem stracha. Lars, moim zdaniem, potrafił zbudować nastrój dziwności i wielkiego napięcia w bardzo krótkim czasie.

Przedmiotem o zabójczych właściwościach, który wyzwala lawinę przerażających zdarzeń, będzie tym razem stary aparat fotograficzny typu Polaroid. Okazuje się, że ludzi, którzy mieli nieszczęście zostać utrwaleni na zdjęciu, czeka tragiczny los... – W moim filmie chciałem opowiedzieć coś o Norwegii. O narcyzmie, o koncentracji na własnym ja, czego dobitnym przykładem jest chociażby obsesja selfie. Technologia izoluje nas od prawdziwej bliskości – to zresztą problem dość uniwersalny w wielu społeczeństwach i na to położyłem nacisk w wersji amerykańskiej – tłumaczył swoje intencje reżyser. Jednak przede wszystkim chodziło o to, by publiczność porządnie przestraszyć – i to się udało!

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Nastolatka Bird Fitcher kupuje w antykwariacie tajemniczy aparat. Polaroid czasy świetności ma już za sobą, ale jest wciąż sprawny. Grupa przyjaciół uznaje go za doskonały gadżet na zbliżającą się imprezę, ale niedługo potem osoby uwiecznione na zdjęciach zaczynają ginąć w niewyjaśnionych okolicznościach. Czy bohaterom uda się oszukać przeznaczenie i powstrzymać wydarzenia prowadzące do tragicznego końca?

„Polaroid” w kinach od 28 czerwca.

B.B.PR dla Forum Film

"Oszustki": Rebel Wilson wystawia ciało, a Anne Hathaway jest pełna podziwu

07.06.19

fotos2

Po znakomitej „Opowieści do poduszki” (gdzie wystąpili David Niven i Marlon Brando) i nie mniej zabawnych „Parszywych draniach” (z Michaelem Cainem i Stevem Martinem), na ekrany kin trafią już wkrótce, bo 21 czerwca, nawiązujące do podobnego motywu „Oszustki”. Reżyser Chris Addison mówił: – Myślę, że głównym powodem, by nakręcić film, jest dobry scenariusz. I taki mieliśmy w tym przypadku! Tekst był świeży i dowcipny, a to niezwykle trudne, gdy bierze się na warsztat klasyczną opowieść. Ten klasyczny temat to bogacenie się jednych kosztem drugich, gdy środkiem do celu jest – uwodzenie. W tytułowe oszustki wcielają się Anne Hathaway („Interstellar”, „Praktykant”, „Diabeł ubiera się u Prady”) i Rebel Wilson („Pitch Perfect”, „Druhny”). Reżyser zdradził: – Mamy tu świat trochę jak z bajki, nieco nierealny, pełen słońca i luksusu nad Morzem Śródziemnym. Ten świat bogactwa i elegancji doznaje inwazji ze strony całkiem innego żywiołu.

Hathaway tłumaczyła: – Ja i Rebel mamy całkiem inne podejście do komedii, zupełnie różny styl. Ale Chris potrafił stworzyć dla nas wspólną przestrzeń, w której mogłyśmy poruszać się z wielką swobodą. Podziwiałam talent Rebel do czysto fizycznej komedii, a jednocześnie wielki zmysł do improwizacji. Jej umiejętności są po prostu zdumiewające. Wilson z kolei żartowała: – Wystawiam swe ciało, takie, jakie jest, na front komedii, na pierwszą linię.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

W brawurowej komedii z udziałem Anne Hathaway („Interstellar”, „Praktykant”, „Diabeł ubiera się u Prady”), Rebel Wilson („Pitch Perfect”, „Druhny”) i Alexa Sharpa („Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach”), młody milioner stanie się obiektem rywalizacji dwóch oszustek, zarabiających na życie wyłudzaniem pieniędzy od zamożnych mężczyzn.

„Oszustki” w kinach pojawią się już 21 czerwca!

B.B.PR dla Forum Film

„Słońce też jest gwiazdą”: 24 godziny w Nowym Jorku

29.05.19

fotos2

Miłość w Nowym Jorku – to zawsze się sprawdza! „Słońce też jest gwiazdą”, film nakręcony na podstawie bestsellerowej powieści Nicoli Yoon („Ponad wszystko”), w polskich kinach pojawi się jutro, w piątek 31 maja. Młodzi nowojorczycy, Natasha (Yara Shahidi) i Daniel (Charles Melton) mają dla siebie tylko 24 godziny. Ale nawet w tak krótkim czasie wiele się może wydarzyć...

Reżyserka filmu Ry Russo-Young tłumaczyła, że twardo stąpająca po ziemi Natasha wydaje się być odporna na miłosne porywy i nawet uczucia chce poddać logicznej analizie. Poza tym z wielką energią poświęca się walce z groźbą deportacji, walce, która wydaje się już ostatecznie przegrana. – Swoje nastoletnie lata spędziła w Nowym Jorku. To miasto ją uformowało, czuje się z nim bardzo związana – mówiła Russo-Young. – Na początku filmu dowiadujemy się, że jej rodzice pogodzili się z deportacją. Natasha walczy do końca. To dla niej wielki stres, może najbardziej bolesny okres w jej życiu. I nagle, właśnie wtedy, można powiedzieć, w najmniej odpowiednim momencie, pojawia się miłość. Shahidi tak charakteryzowała swą bohaterkę: – Jest życiową realistką, bardzo rozczarowaną tym, co się wokół niej dzieje. Spotkanie z Danielem wytrąca ją ze zwykłej orbity, pozwala odkryć marzenia i bardzo zmienia jej punkt widzenia. Reżyserka puentowała: – Oboje myślą o różnych rzeczach, oboje są nieszczęśliwi z powodu wyborów, jakich dokonali ich rodzice. I jeszcze ta miłość – zupełnie nie w czas... A może właśnie w idealnym momencie?

Ambicją filmowców było wtopić opowieść w nowojorskie pejzaże i uczynić miasto niemal jednym z bohaterów filmu. Ogromną większość zdjęć we wnętrzach nakręcono więc w naturalnej miejskiej scenerii. iek.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Natasha (Yara Shahidi) i Daniel (Charles Melton) pochodzą z różnych środowisk. Ona nie wierzy w nic, czego nie da się udowodnić naukowo. On to niepoprawny romantyk. Jedno z nich wkrótce wyjedzie na zawsze. Spotykają się przypadkiem w Nowym Jorku i jest im dany zaledwie jeden wspólny dzień. Czy można przeżyć wielką miłość, gdy czasu jest tak niewiarygodnie mało?

„Słońce też jest gwiazdą” w kinach pojawią się już 31 maja!

B.B.PR dla Forum Film

"Polaroid” – nowy horror na ekranach od 28 czerwca

28.05.19

fotos2

Twórcy horrorów „The Ring” oraz „The Grudge – Klątwa”, które na trwałe zapisały się w historii gatunku, postanowili raz jeszcze sięgnąć po motywy z kina grozy. „Polaroid” (w kinach od 28 czerwca) odwołuje się do lęku, jaki czasem budzić mogą rekwizyty z dawnych czasów. Przedmiotem, który wyzwala lawinę przerażających zdarzeń, jest w tym przypadku stary aparat fotograficzny typu Polaroid. Okazuje się, że ludzi, którzy mieli nieszczęście zostać utrwaleni na zdjęciu, czeka tragiczny los. Główna bohaterka musi rozwiązać mroczną tajemnicę aparatu, zanim zginie ona sama i jej szkolni koledzy...

Film jest rozwinięciem krótkiego metrażu norweskiego twórcy Larsa Klevberga pod tym samym tytułem. 14-minutowy „Polaroid” otrzymał w 2015 roku główne nagrody podczas Los Angeles Horror Competition.

Scenerię dla nowego horroru znaleziono w malowniczym portowym mieście Halifax (Nowa Szkocja, Kanada), siedzibie pięciu znanych uniwersytetów, a także największym na świecie miejscu pochówku ofiar katastrofy Titanica.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Nastolatka Bird Fitcher kupuje w antykwariacie tajemniczy aparat. Polaroid czasy świetności ma już za sobą, ale jest wciąż sprawny. Grupa przyjaciół uznaje go za doskonały gadżet na zbliżającą się imprezę, ale niedługo potem osoby uwiecznione na zdjęciach zaczynają ginąć w niewyjaśnionych okolicznościach. Czy bohaterom uda się oszukać przeznaczenie i powstrzymać wydarzenia prowadzące do tragicznego końca?

„Polaroid” w kinach od 28 czerwca.

B.B.PR dla Forum Film

"Panda i banda" autora "Madagaskaru" już w kinach!

28.05.19

fotos1

Nieprzypadkowo filmy wideo z pandami robią furorę w internecie. Bo czyż może być coś bardziej uroczego od małej pandy? Tym razem zagubiony futrzak trafi na duży ekran – będzie jednym z bohaterów filmu animowanego „Panda i banda”, który w kinach pojawi się już w najbliższy piątek 24 maja. Autorem scenariusza filmu jest Billi Frolick – to spod jego ręki wyszedł przebojowy „Madagaskar”!

Czekający na Dzień Dziecka młodzi widzowie mogą liczyć więc na dobrą zabawę i sporo wzruszeń z Miśkiem Krzyśkiem i jego przyjaciółmi, którzy nieoczekiwanie będą musieli zaopiekować się biało-czarnym słodziakiem o wielkich oczach.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Pewien niedoświadczony bocian dostarcza małą pandę pod niewłaściwy adres. Grupa przyjaciół – niedźwiedź, wilk, tygrys i królik, staje przed wyzwaniem dostarczenia malucha do jego prawdziwego domu po drugiej stronie ogromnej pustyni. Wyprawa obfitować będzie w niesamowite przygody, a kumple, którzy muszą pokonać gigantyczną przestrzeń, będą poddani niejednej próbie charakteru.

„Panda i banda” w kinach od 24 maja.

B.B.PR dla Forum Film

„Słońce też jest gwiazdą” – zegar miłości tyka w Nowym Jorku

23.05.19

fotos1

Nicola Yoon („Ponad wszystko”), jest znaną i w Polsce, utalentowaną pisarką, której książki nie tylko trafiają na szczyty list bestsellerów, ale także inspirują filmowców. Od 31 maja w kinach oglądać będziemy film zrealizowany na podstawie jej prozy Słońce też jest gwiazdą”. To rozgrywająca się w Nowym Jorku opowieść o miłości od pierwszego wejrzenia, w której młodzi mają tylko 24 godziny, by przekonać się o sile swego uczucia. Ich przeciwnikiem jest czas – rodzina pochodzącej z Jamajki Natashy musi opuścić USA następnego dnia.

Producent filmu Leslie Morgenstein („Ponad wszystko”, „Stowarzyszenie wędrujących dżinsów”, serial „Kroniki wampirów”) był pod wrażeniem powieści i opartego na niej scenariusza: – Uniwersalny temat pierwszej miłości jest tu ściśle połączony z tematem emigracji i deportacji, który dotyczy w Ameryce wielu, również młodych, ludzi.

Yara Shahidi (sitcom „Black-ish”), młoda aktorka (ur. 2000), zaangażowana do roli Natashy, mówiła: – Dostrzegam w losach jej i moich wiele punktów zbieżnych. Mój ojciec przybył do Stanów w wieku ośmiu lat i przez długi czas żył w lęku, co się stanie, jeśli prawo w tych kwestiach ulegnie zmianie.

Reżyserka Ry Russo-Young nie kryła radości, że udało się jej pozyskać Yarę: – Była moim pierwszym wyborem – to prawdziwa siła natury i zarazem osoba bardzo rozsądna, poukładana ponad swój wiek.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Natasha (Yara Shahidi) i Daniel (Charles Melton) pochodzą z różnych środowisk. Ona nie wierzy w nic, czego nie da się udowodnić naukowo. On to niepoprawny romantyk. Jedno z nich wkrótce wyjedzie na zawsze. Spotykają się przypadkiem w Nowym Jorku i jest im dany zaledwie jeden wspólny dzień. Czy można przeżyć wielką miłość, gdy czasu jest tak niewiarygodnie mało?

„Słońce też jest gwiazdą” w kinach pojawią się już 31 maja!

B.B.PR dla Forum Film

Anne Hathaway i Rebel Wilson, czyli brawurowe „Oszustki” już w czerwcu!

13.05.19

fotos1

Najpierw była „Opowieść do poduszki” (1964, reż. Ralph Levy), z Davidem Nivenem i Marlonem Brando. Potem „Parszywe dranie” (1988, reż. Frank Oz), z Michaelem Cainem i Stevem Martinem. Oba te filmy to dziś klasyka komedii. A teraz, po raz trzeci, do tematu oszukiwania bogatych przez mniej zamożnych, za to uroczych i sprytnych, podszedł Chris Addison, doświadczony brytyjski twórca telewizyjny i aktor komediowy, debiutujący jako reżyser na dużym ekranie. Jego „Oszustki” odwracają klasyczny schemat – tym razem to kobiety, w które wcielają się Anne Hathaway („Interstellar”, „Praktykant”, „Diabeł ubiera się u Prady”) i Rebel Wilson („Pitch Perfect”, „Druhny”) rywalizują o względy młodego milionera.

– W prawdziwym życiu nigdy nikogo nie oszukałam – mówiła Wilson, znana przede wszystkim z kapitalnego występu w „Druhnach”. – Dokonałam tego dopiero w filmie. Nasz film to opowieść o pewnej oszustce – kobiecie z klasą, granej przez Anne Hathaway, którą los styka z oszustką o wiele skromniej sytuowaną. I obie mocno dokazują na południu Francji. Przedmiotem zabiegów obu pań staje się twórca popularnej aplikacji, Thomas (Alex Sharp pamiętany z „Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach”), a scenerią ich brawurowej szarży jest bajkowa, pełna słońca i luksusu Riwiera Francuska.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

W brawurowej komedii z udziałem Anne Hathaway („Interstellar”, „Praktykant”, „Diabeł ubiera się u Prady”), Rebel Wilson („Pitch Perfect”, „Druhny”) i Alexa Sharpa („Jak rozmawiać z dziewczynami na prywatkach”), młody milioner stanie się obiektem rywalizacji dwóch oszustek, zarabiających na życie wyłudzaniem pieniędzy od zamożnych mężczyzn.

„Oszustki” w kinach pojawią się już 21 czerwca!

B.B.PR dla Forum Film

Zdjęcia do nowego Bonda startują 28 kwietnia. Ogłoszono obsadę filmu!

26.04.19

fotos1

Zdjęcia do nowego Bonda, czyli 25. części słynnego filmowego cyklu o przygodach agenta 007, wystartują 28 kwietnia – ogłosili producenci Michael G. Wilson i Barbara Broccoli podczas konferencji prasowej, która odbyła się na Jamajce, w „GoldenEye”, dawnej rezydencji twórcy postaci Jamesa Bonda, Iana Fleminga. To tu w 1952 roku pisarz wymyślił swego bohatera, i to tutaj kręcone były filmy „Doktor No” (pierwszy „Bond”, z Seanem Connerym w roli głównej) oraz „Żyj i pozwól umrzeć” (z Rogerem Moorem). W agenta 007 wcieli się po raz piąty Daniel Craig, a fotel reżysera obejmie Cary Joji Fukunaga („Detektyw”).

W obsadzie znajdą się ponownie Ralph Fiennes, Naomie Harris, Rory Kinnear, Léa Seydoux, Ben Whishaw i Jeffrey Wright. Dołączą do niej po raz pierwszy: Ana de Armas, Dali Benssalah, David Dencik, Lashana Lynch, Billy Magnussen i nagrodzony niedawno Oscarem za rolę Freddy’ego Mercury’ego Rami Malek, który wystąpi jako czarny charakter. – Podziwialiśmy talent Ramiego już od dawna – powiedziała dziś Barbara Broccoli Dawidowi Muszyńskiemu z portalu naekranie.pl. – Cały team doszedł do wniosku, że to będzie idealny aktor do tego, by powierzyć mu tę rolę. Zresztą podpisaliśmy z nim kontrakt jeszcze zanim „Bohemian Rhapsody” trafił do kina i okazał się kasowym sukcesem, który przyniósł Malekowi Oscara.

Film kręcony będzie w Londonie (Pinewood Studios), we Włoszech, w Norwegii i właśnie na Jamajce, choć „GoldenEye” nie ma wśród przewidzianych lokacji.

Znana jest już data światowej premiery 25. Bonda (tytułu jeszcze nie zdradzono): to 3 kwietnia 2020 roku. Przypomnijmy, że 24. Bond, „Spectre”, przyniósł 880 milionów dolarów i był numerem jeden box office’u w 81 krajach. „Skyfall”, 23. film z cyklu, zarobił na całym świecie 1,1 miliarda dolarów.

James Bond wycofał się z czynnej służby i spokojnie spędza czas na Jamajce. Tymczasem jego stary przyjaciel Felix Leiter z CIA zwraca się do niego o pomoc. Chodzi o uprowadzonego naukowca, którego trzeba wyrwać z rąk porywaczy. Misja okazuje się o wiele bardziej zdradziecka, niż mogłoby się wydawać i naprowadza agenta 007 na ślad tajemniczego przestępcy, dysponującego nową, niezwykle niebezpieczną technologią.

Najnowszy film z Bondem nie ma jeszcze daty polskiej premiery.

B.B.PR dla Forum Film

„Kiedy się pojawiłaś” – „sex-edukator”Asa Butterfield znów na dużym ekranie!

28.02.19

fotos2

W filmie „Kiedy się pojawiłaś”, który w polskich kinach zadebiutuje już jutro, w piątek 1 marca, obok gwiazdy „Gry o tron” Maisie Williams, pamiętnej z doskonałej roli Aryi Stark, zobaczymy także innego młodego, lecz cieszącego się wielką popularnością aktora – Asę Butterfielda. Zebrał on znakomite recenzje po występach w „Chłopcu w pasiatej piżamie” Marka Hermana (2008) czy filmie Martina Scorsese „Hugo i jego wynalazek” (2011); ma na koncie również tytułową rolę w ekranizacji powieści Orsona Scotta Carda „Gra Endera” (2013). Urodzony w 1997 roku w Londynie Butterfield zaczynał karierę jako siedmiolatek na scenie teatru dla dzieci i młodzieży. Najnowszy jego sukces to serial Netflixa „Sex Education” (2019), gdzie zagrał Otisa Milburna i gdzie jego koleżanką z planu jest Gillian Anderson. W „Kiedy się pojawiłaś”, słodko-gorzkiej opowieści o dojrzewaniu, Butterfield wciela się w młodego pracownika lotniska, który przewartościowuje całe swoje dotychczasowe podejście do życia pod wpływem znajomości z dziewczyną o niezwykle silnej osobowości (w tej roli wspomniana wcześniej Maisie Williams).

Butterfield, który jest kibicem Arsenalu Londyn i zapalonym graczem komputerowym, przyznaje, że marzy o wcieleniu się w Jamesa Bonda. Jego dotychczasowe aktorskie osiągnięcia wskazują, że talentu i charyzmy mu nie brakuje. Kto wie, być może zobaczymy go kiedyś w wymarzonej roli agenta 007?

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Calvin (Asa Butterfield) zmaga się ze skłonnością do hipochondrii. Będzie jednak musiał przezwyciężyć swoje lęki, gdy spotka nieuleczalnie chorą Skye (Maisie Williams). Dziewczyna ma plany, które chce zrealizować przed śmiercią i przekonuje Calvina, by jej w tym pomógł. Przyjaźń z ekscentryczną nastolatką zmieni chłopaka już na zawsze.

„Kiedy się pojawiłaś” w kinach od 1 marca

B.B.PR dla Forum Film

„Kiedy się pojawiłaś”, czyli wzruszające kino z udziałem gwiazdy serialu „Gra o tron”

26.02.19

fotos1

Już od 1 marca na ekranach oglądać będziemy słodko-gorzką komedię „Kiedy się pojawiłaś”. Obsadę filmu stworzono z młodych aktorów, na czele z Brytyjką Maisie Williams, która zdobyła ogromną popularność w słynnym serialu HBO „Gra o tron”, gdzie wciela się w Aryę Stark.

Dla reżysera Petera Hutchingsa jej wybór był oczywisty, problemem były tylko wolne terminy aktorki: – Maisie widziałem w „Grze o tron” , poznałem ją zresztą parę lat temu. Jest świetna i ma wspaniałe poczucie humoru. Pomyślałem , że jest idealna do roli Skye. Na szczęście i ona była podobnego zdania.

Dla młodej aktorki, która zyskała już tak niezwykłą popularność, najważniejszą z dotychczasowych ról był występ w filmie „Upadające” u Carol Morley. Twierdzi, że z presją sławy radzi sobie całkiem nieźle na przykład oglądając cukiernicze reality show „Bake Off”. – W każdym projekcie, w który się zaangażuję chcę czuć tę pasję, a nie tylko pragnienie zarobienia całej masy pieniędzy – podkreślała w jednym z wywiadów.

Wschodzącą gwiazdą jest też partnerujący jej w „Kiedy się pojawiłaś” Asa Butterfield, także Anglik, którego kariera ostatnio nocno nabiera rozpędu. Obecnie występuje w serialu „Sex Education” (Netflix).

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Calvin (Asa Butterfield) zmaga się ze skłonnością do hipochondrii. Będzie jednak musiał przezwyciężyć swoje lęki, gdy spotka nieuleczalnie chorą Skye (Maisie Williams). Dziewczyna ma plany, które chce zrealizować przed śmiercią i przekonuje Calvina, by jej w tym pomógł. Przyjaźń z ekscentryczną nastolatką zmieni chłopaka już na zawsze.

„Kiedy się pojawiłaś” w kinach od 1 marca

B.B.PR dla Forum Film

„Prodigy. Opętany”. Horror na... Walentynki!

14.02.19

fotos4

Już od 15 lutego na ekranach oglądać będziemy horror „Prodigy. Opętany”. Na planie tego filmu spotkał się wyjątkowy zespół twórców. Producent Tripp Vinson, który pracował m.in. z Anthonym Hopkinsem („Ukojenie”), Samem Rockwellem („Udław się”), czy Dwaynem Johnsonem („San Andreas”), mówił, że od lat jest wielbicielem horroru jako filmowego gatunku, i to nie tylko dlatego, że przełomowym filmem w jego karierze były „Egzorcyzmy Emily Rose” (reż. Scott Derrickson). Swą fascynację kinem grozy tłumaczył tak: – Jako widz kinowy szybko zauważyłem, że przy filmach realizowanych w tej konwencji pracują pomysłowi i utalentowani reżyserzy. Tak zaczynali Steven Spielberg czy James Cameron. To się potwierdziło i w naszym przypadku – mamy do czynienia z ludźmi pełnymi pasji i talentu.

Ci ludzie to reżyser Nicholas McCarthy („Nadprzyrodzony pakt”); grająca główną rolę Taylor Schilling, gwiazda przebojowego serialu Netflixa „Orange is the New Black”, nominowana do Złotego Globu dla najlepszej aktorki w serialu dramatycznym oraz do nagrody Emmy dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej w serialu dramatycznym; partnerujący jej w roli nawiedzanego przez ciemne moce syna Jackson Robert Scott (ur. 2008), znany z występu w „To” (2017), nowej adaptacji książki Stephena Kinga; a wreszcie autor ścieżki dźwiękowej do filmu Joseph Bishara („Naznaczony”, „Obecność”), doświadczony i nagradzany kompozytor muzyki do horrorów. Ten ostatni podkreślił wyjątkowy, jego zdaniem, ton „Prodigy”: – To nie jest kolejny kawałek o „złym dzieciaku”. McCarthy zrobił, bardzo serio, mroczny film z dzieckiem ulokowanym w centrum opowiadanej historii. To naprawdę coś niezwykłego i oryginalnego.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Sarah (Taylor Schilling) niepokoi się dziwnym zachowaniem swego ośmioletniego syna. Pozornie Miles (Jackson Robert Scott) nie różni się od innych chłopców w tym wieku, a jednak może stanowić poważne zagrożenie dla całej rodziny. Sarah podejrzewa, że za tą mroczną przemianą stoją nadprzyrodzone siły. Pragnąc za wszelką cenę chronić syna, postanawia rozwikłać zagadkę jego opętania. Okazuje się, że wyjaśnienie tkwi w przeszłości, a wyprawa w minione lata to rajd po świecie nieznającym granicy między wyobraźnią a rzeczywistością. Czego dowie się Sarah i czy uda jej się ocalić Milesa?

„Prodigy. Opętany” w kinach od 15 lutego.

B.B.PR dla Forum Film

„Prodigy. Opętany”. Szansa dla Taylor Schilling

11.02.19

fotos3

Horror „Prodigy. Opętany”, z Taylor Schilling, gwiazdą przebojowego serialu Netflixa „Orange is the New Black” (nominacja do Złotego Globu dla najlepszej aktorki w serialu dramatycznym oraz do nagrody Emmy dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej w serialu dramatycznym), w kinach oglądać będziemy od 15 lutego.

Reżyser filmu Nicholas McCarthy („Nadprzyrodzony pakt”) wspominał, że jego fascynacja horrorem datuje się od czasów dzieciństwa, gdy bez pozwolenia rodziców obejrzał „Egzorcystę” Williama Friedkina. W scenariuszu „Prodigy” dostrzegł bardzo mu bliski i mocno obecny w tamtym, klasycznym już, filmie motyw bezwarunkowej miłości matki do dziecka. – Bardzo wiele z moich ulubionych horrorów to te, w których główną rolę grają kobiety – mówił kilka lat temu. – Mia Farrow w „Dziecku Rosemary”, Ellen Burstyn w „Egzorcyście” – te postaci i występy trudno zapomnieć. I chociaż „Egzorcysta” przypomina pełną napięcia sztukę teatralną z ważnymi męskimi bohaterami, to jeśli o mnie chodzi, największy emocjonalny odzew wzbudziła u mnie postać grana przez Burstyn. Podobnie myślałem przy montażu filmu „At the Devil's Door” – okazało się, że stworzyłem opowieść, w której wszyscy mężczyźni to idioci lub dranie. Rozmawiałem ze znajomym o horrorach, w których główni bohaterowie to mężczyźni i zacząłem się zastanawiać, czy był choć jeden film tego gatunku, w którym to naprawdę zadziałało.

Czy więc do listy wybitnych aktorek, które zagrały niezapomniane role w horrorach dołączy wkrótce Taylor Schilling? Wygląda na to, że jest na to spora szansa.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Sarah (Taylor Schilling) niepokoi się dziwnym zachowaniem swego ośmioletniego syna. Pozornie Miles (Jackson Robert Scott) nie różni się od innych chłopców w tym wieku, a jednak może stanowić poważne zagrożenie dla całej rodziny. Sarah podejrzewa, że za tą mroczną przemianą stoją nadprzyrodzone siły. Pragnąc za wszelką cenę chronić syna, postanawia rozwikłać zagadkę jego opętania. Okazuje się, że wyjaśnienie tkwi w przeszłości, a wyprawa w minione lata to rajd po świecie nieznającym granicy między wyobraźnią a rzeczywistością. Czego dowie się Sarah i czy uda jej się ocalić Milesa?

„Prodigy. Opętany” w kinach od 15 lutego.

B.B.PR dla Forum Film

„Prodigy. Opętany”. Taylor Schilling – z Netflixa na duży ekran

31.01.19

fotos2

„Prodigy. Opętany” (w kinach od 15 lutego) to horror, w którym główną rolę gra Taylor Schilling, gwiazda przebojowego serialu Netflixa „Orange is the New Black”, gdzie aktorka występuje jako więźniarka Piper Chapman (nominacja do Złotego Globu dla najlepszej aktorki w serialu dramatycznym oraz do nagrody Emmy dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej w serialu dramatycznym). Tym razem zaproponowano jej wcielenie się w matkę chłopca, którego opętały tajemnicze moce.

Schilling właśnie wybierała się na urlop do Indii, gdy doręczono jej scenariusz filmu. – Natychmiast zdecydowałam, że w to wchodzę – wspominała. – Pomyślałam, że to będzie niezła zabawa. Połknęłam tekst w jakieś czterdzieści pięć minut. Był ekscytujący.

Producent Tripp Vinson („Egzorcyzmy Emily Rose”) dodawał, że scenariusz jest naprawdę zaskakujący i daje wielkie pole do popisu wykonawcom czołowych ról: – Bardzo dobrze się stało, że udało się nam pozyskać Taylor. Potrzebowaliśmy kogoś, kto wzbudzi empatię widowni i sprawi, że podąży ona za bohaterką, która uda się w naprawdę dziwne miejsca. Producentowi bardzo podobała się doskonale zobrazowana w scenariuszu silna więź pomiędzy matką i jej synem Milesem. – Każdy rodzic przeżywa lęk o zdrowie, także psychiczne, dziecka – zauważał Vinson. – Czy na pewno z nim wszystko w porządku? Nawet jeśli dzieciak jest zupełnie zdrowy, ciągle odczuwa się ten niepokój. Jednym z naszych celów było wzbudzenie lęku u publiczności, a potem poprowadzenie naszej opowieści w niespodziewanym kierunku.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Sarah (Taylor Schilling) niepokoi się dziwnym zachowaniem swego ośmioletniego syna. Pozornie Miles (Jackson Robert Scott) nie różni się od innych chłopców w tym wieku, a jednak może stanowić poważne zagrożenie dla całej rodziny. Sarah podejrzewa, że za tą mroczną przemianą stoją nadprzyrodzone siły. Pragnąc za wszelką cenę chronić syna, postanawia rozwikłać zagadkę jego opętania. Okazuje się, że wyjaśnienie tkwi w przeszłości, a wyprawa w minione lata to rajd po świecie nieznającym granicy między wyobraźnią a rzeczywistością. Czego dowie się Sarah i czy uda jej się ocalić Milesa?

„Prodigy. Opętany” w kinach od 15 lutego.

B.B.PR dla Forum Film

„Prodigy. Opętany”, czyli lęki każdego rodzica

25.01.19

fotos1

Dobrze nastraszyć to wielka sztuka! Fani horrorów już niedługo będą mieli szansę znów znaleźć się w świecie niczym z wyobraźni Stephena Kinga, a to dzięki filmowi „Prodigy. Opętany” (w kinach od 15 lutego), w którym zagrał młodziutki aktor Jackson Robert Scott, znany z występu w „To” (2017), nowej, przebojowej adaptacji książki tego pisarza. Urodzony w 2008 roku chłopiec aktorstwa uczył się już od piątego roku życia. Na ekranie pojawia się od czterech lat – obecnie pracuje na planie serialu „Locke and Key” na podstawie komiksu Joego Hilla i Gabriela Rodrigueza. Prócz aktorstwa uprawia też skauting, koszykówkę i baseball oraz … uczy się języka chińskiego.

W horrorze „Prodigy. Opętany” zagrał u boku Taylor Schilling, gwiazdy przebojowego serialu Netflixa „Orange is the New Black”. Jego postać nawiedzana jest przez zagadkowe, demoniczne moce. – Gdy nie gra, jest po prostu zwykłym małym chłopcem, ale gdy kamera rusza, jest jak młody Leonardo DiCaprio – nie krył zachwytu reżyser filmu Nicholas McCarthy („Nadprzyrodzony pakt”).

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

Sarah (Taylor Schilling) niepokoi się dziwnym zachowaniem swego ośmioletniego syna. Pozornie Miles (Jackson Robert Scott) nie różni się od innych chłopców w tym wieku, a jednak może stanowić poważne zagrożenie dla całej rodziny. Sarah podejrzewa, że za tą mroczną przemianą stoją nadprzyrodzone siły. Pragnąc za wszelką cenę chronić syna, postanawia rozwikłać zagadkę jego opętania. Okazuje się, że wyjaśnienie tkwi w przeszłości, a wyprawa w minione lata to rajd po świecie nieznającym granicy między wyobraźnią a rzeczywistością. Czego dowie się Sarah i czy uda jej się ocalić Milesa?

„Prodigy. Opętany” w kinach od 15 lutego.

B.B.PR dla Forum Film

„Vice” z ośmioma nominacjami do Oscarów!

23.01.19

fotos1

Dziś (22 stycznia) ogłoszono nominacje do 91. edycji Oscarów. Film „Vice”, epicka opowieść o wiceprezydencie USA Dicku Cheneyu, którą oglądamy właśnie na polskich ekranach, zdobył aż osiem nominacji, w kategoriach: Najlepszy film, Najlepszy reżyser (Adam McKay), Najlepszy aktor pierwszoplanowy (Christian Bale grający rolę tytułową), Najlepszy aktor drugoplanowy (Sam Rockwell wcielający się w George'a W. Busha), Najlepsza aktorka drugoplanowa (Amy Adams jako Lynne Cheney), Najlepszy scenariusz oryginalny, Najlepsza charakteryzacja i Najlepszy montaż. Ceremonia wręczenia Oscarów odbędzie się 24 lutego.

„Vice” w reżyserii Adama McKay (zdobywcy Oscara za „Big Short”) to zrealizowana z epickim rozmachem historia człowieka, który konsekwentnie przeszedł drogę od poruszającego się zręcznie po waszyngtońskich korytarzach biurokraty do realnej władzy. Wiceprezydent USA za prezydentury George’a W. Busha był jednym z najpotężniejszych ludzi tamtego czasu i zmieniał swój kraj i świat tak skutecznie, że efekty jego działalności obserwujemy do dzisiaj. „Vice” to wielka aktorska metamorfoza Christiana Bale'a w roli Dicka Cheneya oraz fantastyczne role Sama Rockwella jako George'a W. Busha i Amy Adams jako Lynne Cheney.

„Vice” w kinach od 11 stycznia.

B.B.PR dla Forum Film

„Vice”: Sam Rockwell sięga po kapelusz George'a W. Busha

10.01.19

fotos5

Już od jutra (piątek, 11 stycznia) w kinach oglądać będziemy jeden z najbardziej oczekiwanych filmów roku 2019 – „Vice”, w reżyserii laureata Oscara Adama McKaya („Big Short”). Obok Christiana Bale'a („Mroczy Rycerz”, „American Hustle”) i Amy Adams („Zaczarowana”, „Wątpliwość”), którzy grają małżeństwo Dicka i Lynne Cheneyów, czyli wiceprezydenta USA i jego ambitną żonę, występuje Sam Rockwell („Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”, „7 psychopatów”) w roli prezydenta George'a W. Busha.

Aktor nie krył uznania dla reżysera filmu: – Adam ma wielki dar wprowadzania elementów humoru w pełen emocji i politycznych komplikacji materiał. Rockwell dokładnie przestudiował dokonania swych poprzedników w roli Busha – Willa Ferrella, Josha Brolina, Steve'a Bridgesa czy Franka Caliendo. – Chciałem znaleźć mojego George'a W. Busha, zaakcentować jego swoistą niewinność i czar – tłumaczył. – W filmach Adama nigdy nie można się ograniczać do, choćby i efektownej, karykatury. Wierzę, że Bush był manipulowany i zaczął zdawać sobie z tego sprawę. Oglądałem wywiad u Oprah, w którym jego żal, jeśli chodzi o sprawę rzekomej broni masowej zagłady w Iraku, był moim zdaniem szczery. Sądzę, że pod koniec drugiej kadencji był już zupełnie innym człowiekiem niż na początku.

[VIDEO] Reżyser o filmie.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

„Vice” – historia człowieka, który konsekwentnie przeszedł drogę od poruszającego się zręcznie po waszyngtońskich korytarzach biurokraty do realnej władzy. Wiceprezydent USA za prezydentury George’a W. Busha był jednym z najpotężniejszych ludzi tamtego czasu i zmieniał swój kraj i świat tak skutecznie, że efekty jego działalności obserwujemy do dzisiaj. „Vice” to wielka aktorska metamorfoza Christiana Bale'a w roli Dicka Cheneya oraz fantastyczne role Sama Rockwella jako George'a W. Busha i Amy Adams jako Lynne Cheney.

„Vice” w kinach od 11 stycznia.

B.B.PR dla Forum Film

„Vice”: Złoty Glob dla Christiana Bale’a za rolę Dicka Cheneya

07.01.19

fotos4

Pół roku zajął Christianowi Bale’owi („Mroczy Rycerz”, „American Hustle”) powrót do poprzedniej formy po roli Dicka Cheneya w filmie „Vice”, który na ekranach oglądać będziemy w Polsce już od 11 stycznia. Za swój występ w niedzielę 7 stycznia aktor odebrał prestiżowy Złoty Glob, nagrodę przyznawaną przez Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej i uważaną za ważny prognostyk przed Oscarami.

Jednak nie tylko przybranie na wadze przeszło 30 kg pomogło Bale’owi przeobrazić się w Cheneya. „Każdego dnia spędzałem w charakteryzatorni cztery godziny” – zdradził Łukaszowi Adamskiemu w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej. Magazyn Plus Minus” (06.01.2019). Nad swą fizyczną metamorfozą aktor pracował wraz z wybitnym specjalistą od charakteryzacji (trzy Oscary na koncie) Gregiem Cannomem. Miał także trenera od akcentu i ruchu. – W rezultacie, kiedy pierwszego dnia pojawił się na planie, można go było pomylić z prawdziwym Cheneyem – nie krył podziwu producent Jeff Waxman. „«Vice» to jeden z najlepszych filmów, w jakich przyszło mi grać” – przyznał Bale we wspomnianym wywiadzie. – Scenariusz zachwycił mnie od razu i jestem dumny, że wziąłem udział w tym projekcie. Mądrym i jednocześnie rozrywkowym. Sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Dick Cheney to jedna z najważniejszych i najbardziej tajemniczych postaci amerykańskiej polityki ostatnich dekad”. Jak mówił Bale, „Vice” jest filmem pełnym ironii i sarkazmu, obnażającym absurdy waszyngtońskiej polityki.

Za reżyserię i scenariusz odpowiada Adam McKay, laureat Oscara 2015 w kategorii Najlepszy scenariusz adaptowany („Big Short”).

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

„Vice” – historia człowieka, który konsekwentnie przeszedł drogę od poruszającego się zręcznie po waszyngtońskich korytarzach biurokraty do realnej władzy. Wiceprezydent USA za prezydentury George’a W. Busha był jednym z najpotężniejszych ludzi tamtego czasu i zmieniał swój kraj i świat tak skutecznie, że efekty jego działalności obserwujemy do dzisiaj. „Vice” to wielka aktorska metamorfoza Christiana Bale'a w roli Dicka Cheneya oraz fantastyczne role Sama Rockwella jako George'a W. Busha i Amy Adams jako Lynne Cheney.

„Vice” w kinach od 11 stycznia.

B.B.PR dla Forum Film

„Vice”: czy będzie szósta nominacja do Oscara dla Amy Adams?

03.01.19

fotos3

„Vice” – uhonorowana sześcioma nominacjami do Złotych Globów historia kariery Dicka Cheneya, wiceprezydenta za czasów George’a W. Busha, w kinach pojawi się już 11 stycznia. U boku grającego główną rolę Christiana Bale'a („Mroczy Rycerz”, „American Hustle”) zobaczymy Amy Adams („Zaczarowana”, „Wątpliwość”, „Mistrz”), która wciela się w żonę Dicka i kluczową w jego życiu postać. Lynne Cheney nie była jedynie kobietą kibicującą poczynaniom męża, lecz w wielkiej mierze twórczynią jego strategii i w pewnym sensie osobowości. Reżyser „Vice” Adam McKay („Big Short”) mówił: – Gdy Cheney został usunięty z Yale i miał poważne kłopoty związane z nadużywaniem wysokoprocentowych napojów, pomocy udzieliła mu Lynne Vincent, jego ukochana ze szkoły średniej, przyszła pani Cheney. Ona miała intelekt i niezwykle silny charakter, ale chyba zdawała sobie sprawę, że przed nią, jako kobietą, wiele drzwi będzie zamkniętych. Mąż miał je dla niej otworzyć.

Adams szybko wyraziła zgodę na udział w projekcie, tym bardziej, że dobrze wspominała współpracę z Bale'm w filmach „American Hustle” i „Fighter”, które to występy przyniosły jej dwie spośród jej pięciu nominacji do Oscara. – Nie chodziło tylko o techniczne wyzwanie, by zagrać bohaterkę w wieku od lat dwudziestu do siedemdziesięciu – tłumaczyła. – Ważniejsze było ukazanie jej determinacji i ambicji. Aktorka opracowała koncepcję roli na podstawie wywiadów z Lynne oraz jej książek o amerykańskiej konstytucji i prezydencie Madisonie. – Przypominała mi nieco moją babcię z Provo z Utah, małego rolniczego miasteczka, które nie tak bardzo różniło się od Casper w Wyoming, skąd pochodziła Lynne – zdradzała. – Lynne to silna, inteligentna kobieta. Była wzorową studentką i można podziwiać jej impet w popieraniu męża. Myślę, że Dick i Lynne to prawdziwi partnerzy. Wspólny front jest ważny zwłaszcza w mieście pełnym pułapek, takim jak Waszyngton.

Producent Jeremy Kleiner był pełen uznania dla jej kreacji: – Lynne tak głęboko wpływa na emocje i decyzje Dicka, że są chwile, w których to właśnie ona wydaje się najważniejszą siłą kształtującą los Cheneyów. Gra Amy pozwala nam uwierzyć w to, jak mocno kochała męża.

[VIDEO] Zwiastun do linkowania z serwisu Youtube.

„Vice” – historia człowieka, który konsekwentnie przeszedł drogę od poruszającego się zręcznie po waszyngtońskich korytarzach biurokraty do realnej władzy. Wiceprezydent USA za prezydentury George’a W. Busha był jednym z najpotężniejszych ludzi tamtego czasu i zmieniał swój kraj i świat tak skutecznie, że efekty jego działalności obserwujemy do dzisiaj. „Vice” to wielka aktorska metamorfoza Christiana Bale'a w roli Dicka Cheneya oraz fantastyczne role Sama Rockwella jako George'a W. Busha i Amy Adams jako Lynne Cheney.

„Vice” w kinach od 11 stycznia.

B.B.PR dla Forum Film

Archiwum informacji prasowych

Projekt i opieka nad serwisem: Scott Tiger S.A.